Poniekąd...
Um.. Znów tutaj długo nie gościłam, no cóż, mam sporo zajęć, a także czasu, którym po prostu nic mi się nie chce. To mój problem, lenistwo, chociaż, z drugiej strony ostatnio usłyszałam, że lenistwo jest potrzebne, po to by kontemplować i rozważyć swoje życie. Oczywiście, nie można przesadzić z lenistwem. Ostatnio sporo się dzieje. A to chwilowa nieobecność w Oazie i udział w spotkaniach Diakoni muzycznej, czy organizacja Sylwestra no i nauka, w dwóch szkołach, jeśli by kurs na prawo jazdy nazwać szkołą. W niedzielę byłam na Dniu Wspólnoty, na którym śpiewałam w scholi. Zaczynam się przekonywać do mojego głosu. Może nastanie taki czas, kiedy rzeczywiście powiem, że mam ładny głos. Póki co, pomaga mi się przełamywać moja przyjaciółka.. Nie, nie przyjaciółka, siostra, tak, moja siostra, Kasia <3 ...