Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

Andrzejkowo :)

Obraz
Ostatnio byłam na zabawie andrzejkowej. Wcześniej razem z Kasią i kilkoma osobami przystrajaliśmy aulę balonami i serpentynami, a także Kasia przygotowywała napis "Andrzejki". Było przy tym sporo śmiechu i żartów. Z czasem wszyscy zaczęli się schodzić. Początkowo był kurs tańca, w którym nie wszyscy brali udział. Po kursie rozpoczęła się impreza, która trwała prawie do pierwszej. Przed dwunastą Kasia i ja wybrałyśmy się do kościoła. Fajnie jest tak wyciszyć się będąc w pustym kościele, albo jak w naszym przypadku pogadać. Tańczyłam z moją sympatią, tak, to było super ^^ Podobno często mnie obserwował. Po zabawie ksiądz odprawił mszę, po której odwiózł nas do domów.

Ciężki dzień

Obraz
To był mega męczący dzień, przynajmniej ta część, którą spędziłam w szkole. Ogólnie miałam w planie cztery kartkówki i jeden sprawdzian, ale w ostateczności były na szczęście tylko trzy kartkówki. Za to niestety znowu przewinął się temat, który w mojej klasie potrafi zepsuć humor każdemu. Dzisiaj naszło mnie i Kingę na śpiewanie. Takie przywołanie dobrego humoru :) Wieczorem miałam już tylko dobry humor, bo przez ponad dwie godziny rozmawiałam przez telefon z Simoną. W między czasie zdążyłam dwa razy pomalować paznokcie :) Za pierwszym razem paznokcie miały kolor czerwono-złoty. Za drugim pomalowałam je na jasny róż oraz biały :) Potem wyszłam na spacer z psem ze słuchawkami w uszach i muzyką taką, że chciało się tańczyć zamiast spokojnie iść. Po drodze widziałam znajomego, albo kogoś podobnego do tej osoby. Było ciemno, a ten ktoś szedł po drugiej stronie. Zaraz muszę się wziąć za pisanie tekstów do gazetki. Już jutro będziemy ją po części składać. A wieczór zapowiada się naprawdę ci...

Gala, spektakl, dyskusja

Obraz
Dzisiaj odbyło się podsumowanie tegorocznych Teatraliów.  Ja i Daria przyszłyśmy na chwilę przed rozpoczęciem się gali. Cała sala była zapełniona i bałyśmy się, że nie znajdziemy miejsc. Pa krótkim czasie znalazłyśmy wolne miejsca w pierwszym rzędzie zaraz przy scenie. Spokojnie mogłam nagrać wyniki na dyktafon, żeby nie pisać wszystkiego w zeszycie. W tym przeglądzie brałyśmy udział jako wolontariuszki zajmujące się zadaniami dziennikarskimi. Po rozdaniu nagród była krótka przerwa, po czym rozpoczął się spektakl pt. "Dolina Muminków w listopadzie". Ten spektakl był świetny, po wyjściu z Włókniarza wspominałyśmy sceny, które naszym zdaniem były najzabawniejsze. Po południu odbyło się spotkanie pod nazwą Panel dyskusyjny na temat "Po co teatr?", podczas którego zostaliśmy nazwani elitą. Po spotkaniu miałyśmy okazję porozmawiać z p. Elą (opiekunką grupy dziennikarskiej w projekcie "Lato w Teatrze", w którym brałyśmy udział w zeszłoroczne wakacje). A od ju...

W teatrze...

Obraz
Z urodzin Simony :) Drugi dzień Teatraliów. Czas spędzam ostatnio w kinie, a raczej w teatrze, zamiast iść do szkoły. Za to moje nazwisko będzie w gazetce z tych Teatraliów :) Cieszę się, że mogłam spotkać się z przyjaciółkami ;* A jutro będę pracować nad zadaniami, które zostały mi przydzielone. Dzisiaj wieczorem była u mnie Simona i uczyłyśmy się na kartkówkę z chemii. Co jak co, ale mimo zwolnienia z całych trzech dni pójdę na tą jedną godzinę. A nasza nauka wyglądała przezabawnie ;) Po tym jak mniej więcej się nauczyłyśmy odprowadziłam kumpelę na przystanek, po powrocie wyszłam na spacer z moim pupilem. Taki spacer późnym wieczorem to świetny czas na refleksje i przemyślenie wszystkich ważnych spraw.

Pół żartem, pół serio

Obraz
Na chwilę przed mszą szłam na plebanię, żeby zostawić swoje rzeczy. Chwilę pożartowałam z kościelnym, po czym mało brakowało, że wpadłabym na jednego z kleryków. Po obiedzie rozmawiałam z Konradem, którego poznałam na oazie w wakacje. Dostałam zaproszenie na kawę do Seminarium :) Jakieś pół godziny później byłam w drodze do Wolborza, a przed siódmą spotkałam się z Kasią, z którą udałyśmy się na spotkanie w sprawie wyjazdu na Taize do Rzymu. Po spotkaniu było zebranie organizacyjne odnośnie imprezy andrzejkowej dla oazy, a po zebraniu i rozmowie z Kasią wróciłam do domu. W między czasie przelatywały krótkie chwile złości, między innymi za zdjęcia dodane na fb przez dwie takie, co próbują mi wmówić, że ładnie wyszłam, a w rzeczywistości wcale tak nie jest.

(Nie)zwykła sobota

Obraz
Wstałam dosyć późno, ale mimo to ze wszystkim się wyrobiłam. Kinga po swoich zajęciach w szkole przyszła do mnie po drodze kupując serce z piernika, czyli mini tort urodzinowy dla Simony. Koło godziny później zaczęłyśmy szykować się do wyjścia na urodziny do Simony. W pizzerii było super, między innymi zrobiłyśmy sporo zdjęć. Ale dodam je w poniedziałek po zajęciach w kinie. Później razem z Kingą odprowadziłyśmy Simonę i Paulinę do kina, gdzie spotkałyśmy kumpelę ze szkoły i jej i kumpele, oraz spotkałam jedną z moich przyjaciółek, Olę :) Potem ja i Kinga poszłyśmy na drugą część sesji zdjęciowej, a potem wróciła do domu.  Takie tam z gitarą xd Kinga z gitarą xd

Piątek

Obraz
Oglądanie filmu na lekcji. Nikt prócz nauczyciela nie patrzy w telewizor. Tak wyglądała jedna z lekcji historii sztuki w mojej klasie. Nauczyciel puścił nam film, z którego mamy zrobić notatkę i sam oglądał, bo my zajmowaliśmy się zupełnie czymś innym. Po weekendzie zamiast do szkoły idę na Teatralia, aby przygotować materiał do gazetki. Zajmuję się dziennikarstwem już od ponad roku, na razie w małym stopniu, ale każdy zaczyna od początku :) zdjęcie zrobiłam z nudów jak wracałam ze szkoły parę dni temu.

Spotkanie w Pabianicach

Obraz
W moim życiu jest pewien bilans. Bilans uśmiechów i łez, czyli ile szczęścia tyle smutku. Razem z moją animatorką zrobiłyśmy niespodziankę naszemu znajomemu księdzu. Z okazji jego imienin była zamówiona msza w jego intencji u niego w parafii od parafian z parafii, w której niedawno pracował. Był przekonany, że nikogo od nas nie będzie, więc wybrałyśmy się do niego. Wyjechałyśmy bardzo wcześnie, a w Pabianicach byłyśmy koło siódmej. Na mszy ks Marcin nas zobaczył, kiedy szedł w kierunku konfesjonału, jego mina mówiła wszystko :) W konfesjonale napisał do nas smsa. Pod koniec mszy powiedział, że zaraz ma odprawiać kolejną mszę, ale żebyśmy weszły do zakrystii. Ucieszył się, że przyjechałyśmy do niego. Niestety, to co dobre szybko się kończy, tak więc nadszedł czas powrotu do domu. Po powrocie przyjechała do mnie Kinga i chwilę gadałyśmy, i przyszła Simona. Zauważyłam, że jak jestem szczęśliwa, to zawsze za chwilę musi się coś spieprzyć. C'est la vie.

Sobota pełna wrażeń

Obraz
Byłam na warsztatach. Spotkałam przyjaciółki z gimnazjum, omówiłyśmy naszą pracę na tegorocznych Teatraliach i podzieliłyśmy się obowiązkami, tak, żeby każda z nas miała swój wkład jako dziennikarka do gazetki, która zostanie wydana jako podsumowanie Teatraliów. Fajna sprawa. Jako dziennikarki będziemy mieć 'urlop od szkoły' :) Z jednej strony się cieszę, ale z drugiej nie mogę opuścić matmy, ale Teatralia są dla mnie ważne. Kto wie, może zostanę dziennikarką ;) Po warsztatach spotkałam się z Kasią, a potem z Simoną, z którą poszłyśmy na cmentarz. Oczywiście robiłyśmy zdjęcia grobu mojego taty. Zdjęcia obejrzałyśmy przy rzece kiedy byłyśmy już daleko od cmentarza. Przechodząc przez most zobaczyłam jakąś białą kartkę, która w tej samej chwili znikła lecąc w dół. Simona jej nie zauważyła, ale stwierdziła, że to może być jakiś 'znak', żebyśmy obejrzały zdjęcia. Wieczorem oglądałyśmy "Drogę bez powrotu", kiedy dostałam trochę dziwnego smsa od mojej animatorki. Pot...

(Nie)wyjaśnione...

Obraz
Wchodzę do mojej kamienicy, jest już dosyć późnawo. Na wprost mnie dostrzegam postać w kurtce i biało-niebieskiej czapce. Postać siedzi na krześle bokiem do mnie, nie rusza się, trwa w bezruchu. W pierwszej chwili nie czuję strachu, budzi się we mnie ciekawość, która z czasem przeradza się w niepokój. Podchodzę bliżej. Nie ma owej postaci, jest tylko wózek, zielony. To działo się wczoraj. Dzisiaj wieczorem, zamykałam akurat bramę, kiedy dostrzegłam sylwetkę jakiegoś mężczyzny idącego w moim kierunku. Przez moment zastanawiałam się czy otworzyć bramę zanim przejdzie czy poczekać. Zdążyłam spojrzeć na bramę, kiedy ponownie spojrzałam w jego stronę, nie było go. Nie mógł się wrócić, ani wejść do pobliskiego domu, usłyszałabym. Nie przeszedł również na drugą stronę. Ewidentnie zniknął.

Photography

Obraz
Przedwczoraj znalazłam fajne opowiadanie w internecie. Główna bohaterka jest sporo podobna do mnie i jej historia również w małym stopniu przypomina historię pewnego wątku w moim życiu. Dzisiaj w szkole byłam tylko trzy godziny, bo potem całą klasą szliśmy na zajęcia z fotografii do mdk-u. Robiliśmy sobie zdjęcia reklamowe. Z reszty lekcji byłam zwolniona.

Laptop

Obraz
Dzisiaj stanęłam przed ważnym dla mnie wyborem. Miałam wybrać odzyskanie danych z laptopa albo rozpoczęcie kursu na prawo jazdy. Obie te rzeczy są dla mnie ważne. Wybrałam pliki. Parę dni temu mój laptop w dość brutalny sposób spotkał się ze stolikiem, co w efekcie dało rozwalony dysk, czyli wszystkie moje zdjęcia, notatki i dokumenty z ostatnich paru miesięcy się skasowały. Na szczęście mam możliwość je odzyskać, tylko muszę znaleźć konkretną firmę i będzie okey, mam nadzieję, bo jestem załamana tą sprawą.

Dym ze zniczy czy autentyczne zdjęcie zjawy?

Obraz
Wieczór. Po kilku minutach lekkiej dyskusji na temat do której jest otwarty cmentarz razem z Simoną i Kasią decydujemy się iść zrobić zdjęcia grobów. Na miejscu dowiedziałyśmy się, że cmentarz wyjątkowo zamykają o dwudziestej. Szłyśmy i robiłyśmy zdjęcia zniczy i pomników, przy tym gadając o duchach i strasznych historiach. Pod koniec poszłyśmy zobaczyć grób mojego taty. Simona zrobiła parę zdjęć grobu. Jedno zdjęcie nas przeraziło. Simona i ja byłyśmy roztrzęsione, ja w którymś momencie się popłakałam. Kasia uspokajała nas obie. Od paru dni chciałam zobaczyć ducha i dostałam to czego chciałam. Na zdjęciu widać było unoszący się nad grobem biały dym układający się w kształt postaci. Po tym jak trochę się otrząsnęłyśmy, próbowałyśmy znaleźć logiczne wyjaśnienie tego co widać na zdjęciu. To nie mógł być dym ze zniczy, ani mgła, ani nawet chuchnięcie w stronę aparatu. To zdjęcie nie jest przerobione

Change

Obraz
Musiałam coś w sobie zmienić. Dlatego postanowiłam zmienić kolor włosów. Teraz mam czekoladowo brązowe włosy. Aktualny kolor jest świetny i jak twierdzi parę osób, ożywia mnie. Szczerze, na początku nie byłam zachwycona tym kolorem, wolałam odcień mroźny kasztan, ale wycofali ten kolor. Dobrze zrobiłam słuchając makijażystki.

Halloween

Obraz
Z racji tego, że wczoraj było Halloween Simona i ja urządziłyśmy sobie seans horrorów. Zdążyłyśmy obejrzeć jedynie "11-11-11" i do domu wróciła moja siostra z naszym wspólnym kumplem, Dawidem. Spędziliśmy sporo czasu na rozmowach, żartach, śmiechu. Razem z Dawidem grałam w lotki. W między czasie pisaliśmy z moim znajomym na fb. Po wyjściu Simony Dawid i ja jeszcze sporo czasu przegadaliśmy. Pożegnaliśmy się dopiero wpół do pierwszej w nocy. Tak już z Dawidem mamy, że jak już się spotkamy to gadamy nie patrząc na zegarek. na Halloween