Posty

Raz na jakiś czas

               Wczoraj zrobiłam sobie wolne od szkoły i odwiedziłam moją siostrę, jej przyjaciółkę, a także naszego przyjaciela w ich szkole. Były akurat dni otwarte w obu szkołach. Kasia i reszta ekipy oprowadzili mnie po szkole, a potem siedzieliśmy w jednej z pracowni. Później pomogłam im w oprowadzaniu pewnego gimnazjalisty. Cały czas towarzyszył nam świetny humor. Po szkole spędziłam czas z siostrami i chłopakiem jednej z nich, zaś po siódmej spotkałam się z Szymonem ♥                Weekend zaczęłam oczywiście od pomocy przy dekorowaniu hali na piątkowe dni otwarte, a następnie od zgubienia psa. Skoro już o tym, to w czwartkowe popołudnie mój chłopak i ja uznaliśmy, że się przejdziemy na spacer z psem. Z początku było super, Baylor był bardzo grzeczny i w ogóle. Była to jednak cisza przed burzą, bo po może dwóch godzinach spacerowania po leśnym obszarze, za nami pojawiły się konie, których Baylor s...

Jedyny dzień w roku

                Jest taki jeden, wyjątkowy w roku dzień. Dzień, w którym liczysz się tylko Ty. Wszyscy składają Ci życzenia, są dla Ciebie mili, dostajesz prezenty. Urodziny.                   Te ważne dla nastolatków urodziny, osiemnaste, miałam rok temu. Wielkie wydarzenie, w czerwonej sukience i szpilkach wkraczam w dorosłe życie. Miałam wtedy świetną imprezę, bo w gronie rodziny i przyjaciół, ale nie wszystkich, bo nie było kilku ważnych dla mnie osób.                 W tym roku skończyłam już dziewiętnaście lat, ale nie robię imprezy. Jeśli przyszłoby mi porównać imprezę urodzinową z tamtego roku i tegorocznie spędzony ten dzień i wybrać, który z nich był lepszy, bez zastanowienia wybieram tegoroczne urodziny.                 Dzień wcześniej - w piątek - Kasia, Konka i ja wybrałyśmy się na łyżwy. Miałyśmy poj...

Za tydzień urodzin czas

I dziękuję za te dobre, a także te złe chwile, dziękuję za bliskich, którzy byli są i będą, a także za te osoby, które zwyczajnie odeszły, mając lub nie mając powodu. Każda sytuacja czegoś uczy. Nie żałuję niczego, przez co teraz jestem silniejsza.             Ostatnio tyle się dzieje, że nie mam jak pisać. Może uda mi się wszystko nadrobić, bo właśnie rozpoczynają się dla mnie ferie, zaś za niecały tydzień minie rok, podczas którego tak dużo się wydarzyło. Już teraz mogę powiedzieć, że mój osiemnasty rok życia nie był zwyczajny.             Prawdopodobnie w dzień moich urodzin założę sukienkę, którą miałam na swoim przyjęciu urodzinowym w tamtym roku. Tym razem będzie to zupełnie inna okazja, bowiem znajomi mojej mamy wezmą ślub, podczas którego będę robić zdjęcia. Jedzie z nami także Szymon, mój chłopak <3

Poniekąd...

Obraz
                Um.. Znów tutaj długo nie gościłam, no cóż, mam sporo zajęć, a także czasu, którym po prostu nic mi się nie chce. To mój problem, lenistwo, chociaż, z drugiej strony ostatnio usłyszałam, że lenistwo jest potrzebne, po to by kontemplować i rozważyć swoje życie. Oczywiście, nie można przesadzić z lenistwem.                 Ostatnio sporo się dzieje. A to chwilowa nieobecność w Oazie i udział w spotkaniach Diakoni muzycznej, czy organizacja Sylwestra no i nauka, w dwóch szkołach, jeśli by kurs na prawo jazdy nazwać szkołą.                 W niedzielę byłam na Dniu Wspólnoty, na którym śpiewałam w scholi. Zaczynam się przekonywać do mojego głosu. Może nastanie taki czas, kiedy rzeczywiście powiem, że mam ładny głos. Póki co, pomaga mi się przełamywać moja przyjaciółka.. Nie, nie przyjaciółka, siostra, tak, moja siostra, Kasia <3       ...

Powrót w wielkim stylu

Obraz
             Minęło kilka ładnych miesięcy. W moim życiu zagościła nowa miłość. Zaskakujące jest o, jak daleko musiałam pojechać, by poznać prawdziwą miłość, która od zawsze była tak blisko.              W lipcu pojechałam na spływ kajakowy, który organizowali znajomi księża. Podczas tego wyjazdu wiele się wydarzyło, poznałam bardzo fajnych ludzi. Wspomnienia też mam rewelacyjne.              Garść spojrzeń, które jeszcze jakiś czas temu były dla mnie częścią codzienności, zaczepki ze strony mojego obecnego chłopaka, szczere rozmowy przy ognisku, zabawy w wodzie, noclegi niemalże codziennie w innym miejscu. To tylko nieliczne wspomnienia, mam ich całe mnóstwo. I najważniejsze, znalazłam miłość <3

Kilka słów o Lednicy

                     Lednica, inaczej Spotkanie Młodych, odbywające się co roku na polach lednickich jest wielkim wydarzeniem. Tym razem za namową dwóch osób pojechałam tam. Początkowo nie byłam wielce zachwycona, no bo wyjazd o szóstej i pogoda fatalna. Ale małymi krokami zaczęło robić się coraz ciekawiej.                      Na miejsce dotarliśmy około 1100, ale zanim usiedliśmy w wyznaczonym dla nas sektorze, musieliśmy przejść z bagażami coś około 10km. W czasie tej drogi poznałam kumpelę Dawida – Justynę.                       Mieliśmy miejsca w sektorze E. Rozłożyliśmy się tam i ja, Justyna i Dawid udaliśmy się na spacer po Polach Lednickich. Około drugiej spotkałam się z Ewą – kumpelą z wakacyjnej Oazy. Zabrała mnie do siebie, do sektora 5, a była tam jeszcze dwójka moich dobrych znajomych, także z Oazy...

Szalona a wredna

Obraz
                 Pewna osoba z mojego grona uważa, że bycie szalonym oznacza naśmiewanie się z innych, a przede wszystkim z przyjaciół w gronie na przykład nowych znajomych, a jeśli danej osobie to nie odpowiada, to znaczy, że jest „sztywna” i „nudna”.                  Doprawdy? Czyli, że jak mi się nie podoba to, że „przyjaciółka” obraża mnie w gronie osób, które przypuśćmy za jakiś czas mogą okazać się moją paczką, to nie mogę nazywać się „szaloną” (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu)?                  Moja definicja bycia pozytywnie szurniętą mówi: Być szalonym to znaczy dobrze się bawić nie mówiąc o sobie nic. Chodzi mi o to, że bycie osobą zakręconą to nie nabijanie się z innych, ale pokazywanie siebie od tej dobrej i fajnej strony. W wolnym tłumaczeniu, nie trzeba nabijać się z innych, bo to pojawia się tylko wtedy, gdy ta osoba pragn...