Kilka słów o Lednicy

                     Lednica, inaczej Spotkanie Młodych, odbywające się co roku na polach lednickich jest wielkim wydarzeniem. Tym razem za namową dwóch osób pojechałam tam. Początkowo nie byłam wielce zachwycona, no bo wyjazd o szóstej i pogoda fatalna. Ale małymi krokami zaczęło robić się coraz ciekawiej.

                     Na miejsce dotarliśmy około 1100, ale zanim usiedliśmy w wyznaczonym dla nas sektorze, musieliśmy przejść z bagażami coś około 10km. W czasie tej drogi poznałam kumpelę Dawida – Justynę. 

                     Mieliśmy miejsca w sektorze E. Rozłożyliśmy się tam i ja, Justyna i Dawid udaliśmy się na spacer po Polach Lednickich. Około drugiej spotkałam się z Ewą – kumpelą z wakacyjnej Oazy. Zabrała mnie do siebie, do sektora 5, a była tam jeszcze dwójka moich dobrych znajomych, także z Oazy. Przesiedziałam tam do końca tańca po koronce. Po koronce, dziewczyny zgarnęły mnie do tańca, po czym poszłyśmy na stragany, po czym odprowadziły mnie do mojego sektora.

                     Resztę czasu spędziłam już tymi, z którymi przyjechałam. Odnośnie pogody, początkowo kropiło, a potem wyszło słońce i ogrzewało nas. Ja i Dawid leżeliśmy na karimatach obok reszty naszej grupy i „opalaliśmy się”.

                     Potem zaczęła się zabawa. Tańczyliśmy i śpiewaliśmy, klaszcząc w dłonie i skacząc. Ksiądz z nienacka robił nam zdjęcia, które potem trafią na stronę naszej parafii, a ja już tego dopilnuję ;) Wujek poprosił mnie, abym wzięła lustrzankę, by porobić zdjęcia. Nie tylko ja byłam fotografem, chyba wszyscy zrobili chociaż jedno zdjęcie.

                     Podczas Mszy także były rewelacyjne sytuacje, przez które z trudem powstrzymywaliśmy się od wybuchnięcia głośnym śmiechem. Wieczorem z Justyną łaziłyśmy po Polach z karteczką „free hugs”, zaś przed wyjazdem żegnałyśmy się ze wszystkimi, którzy nas mijali.

                     Było dużo świetnych sytuacji, które będę wspominać do najbliższej Lednicy :) Dostaliśmy także kilka prezentów, między innymi książkę czy śpiewnik, a także łyżeczkę z napisem "...karmisz nas do syta" i z logo Lednicy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Photography

czasem dobrze jest oderwać się od rzeczywistości