Szalona a wredna
Pewna osoba z mojego grona uważa, że bycie szalonym oznacza naśmiewanie się z innych, a przede wszystkim z przyjaciół w gronie na przykład nowych znajomych, a jeśli danej osobie to nie odpowiada, to znaczy, że jest „sztywna” i „nudna”.
Doprawdy? Czyli, że jak mi się nie podoba to, że „przyjaciółka” obraża mnie w gronie osób, które przypuśćmy za jakiś czas mogą okazać się moją paczką, to nie mogę nazywać się „szaloną” (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu)?
Moja definicja bycia pozytywnie szurniętą mówi: Być szalonym to znaczy dobrze się bawić nie mówiąc o sobie nic. Chodzi mi o to, że bycie osobą zakręconą to nie nabijanie się z innych, ale pokazywanie siebie od tej dobrej i fajnej strony. W wolnym tłumaczeniu, nie trzeba nabijać się z innych, bo to pojawia się tylko wtedy, gdy ta osoba pragnie się dowartościować.
Doprawdy? Czyli, że jak mi się nie podoba to, że „przyjaciółka” obraża mnie w gronie osób, które przypuśćmy za jakiś czas mogą okazać się moją paczką, to nie mogę nazywać się „szaloną” (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu)?
Moja definicja bycia pozytywnie szurniętą mówi: Być szalonym to znaczy dobrze się bawić nie mówiąc o sobie nic. Chodzi mi o to, że bycie osobą zakręconą to nie nabijanie się z innych, ale pokazywanie siebie od tej dobrej i fajnej strony. W wolnym tłumaczeniu, nie trzeba nabijać się z innych, bo to pojawia się tylko wtedy, gdy ta osoba pragnie się dowartościować.

Komentarze
Prześlij komentarz