Raz na jakiś czas
Wczoraj zrobiłam sobie wolne od szkoły i odwiedziłam moją siostrę, jej przyjaciółkę, a także naszego przyjaciela w ich szkole. Były akurat dni otwarte w obu szkołach. Kasia i reszta ekipy oprowadzili mnie po szkole, a potem siedzieliśmy w jednej z pracowni. Później pomogłam im w oprowadzaniu pewnego gimnazjalisty. Cały czas towarzyszył nam świetny humor. Po szkole spędziłam czas z siostrami i chłopakiem jednej z nich, zaś po siódmej spotkałam się z Szymonem ♥ Weekend zaczęłam oczywiście od pomocy przy dekorowaniu hali na piątkowe dni otwarte, a następnie od zgubienia psa. Skoro już o tym, to w czwartkowe popołudnie mój chłopak i ja uznaliśmy, że się przejdziemy na spacer z psem. Z początku było super, Baylor był bardzo grzeczny i w ogóle. Była to jednak cisza przed burzą, bo po może dwóch godzinach spacerowania po leśnym obszarze, za nami pojawiły się konie, których Baylor s...