to co w szkole i tęsknota za niedawną przeszłością
Hej. Wydawało mi się, że dzisiaj w szkole będzie cieżko, miały być dwie kartkówki: z matmy i historii oraz odpowiedź ustna z biologii. Odpowiedziałam na cztery, a kartkówki z historii nie było, zamiast tego ja i Simona poszłyśmy do piekarni obok szkoły po zapiekankę, podczas gdy reszta klasy siedziała pod pracownią. Matma wyszła całkiem nieźle. Do tego z testu z ekonomiki, który wypełnialiśmy w parach dostalam 4. Jak tak dalej pójdzie to będzie świetnie :) Wczoraj lekcja religii miała być spokojna, w miarę normalna. A jaka była? Heh, nasze lekcje religii już zawsze takie będą, niespokojne. No ale cóż, przynajmniej coś się dzieje i jest okey, póki ksiądz nie zwraca nam uwagi ;p Czegoś mi brak, czegoś co skończyło się wraz z końcem wakacji. Od wakacji tyle się wydarzyło, tyle pozmienało. Mam nadzieję, że przekonam się, że zmieniło się na lepsze. Tak jak w tamtym roku potrafiłam godzinami przesiadywać w parafii, na murku przed aulą, tak teraz jestem tam najwyżej w niedziele i ponied...