Weekend pełen wrażeń

Jestem szczęśliwa
Miałam weekend pełen wrażeń! Wczoraj moje wujostwo miało 40-lecie małżeństwa. Z tej okazji odbyła się msza św. oraz uroczysty obiad w restauracji. Tego wieczora długo nie zapomnę, ponieważ pogodziłam się z kuzynami. Mieliśmy pewne nieporozumienie w wakacje, ale wyjaśniliśmy je na całe szczęście. Po raz kolejny potwierdziłam powiedzenie "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". Nasze relacje z pewnością będą coraz lepsze, jak kiedyś.

Dzisiaj byłam na Dniu Wspólnoty w Łodzi. Na miejscu byliśmy ok 13. Początkowo wszyscy staliśmy przed kościołem i rozmawialiśmy. Potem w kościele była adoracja i godzina świadectw, po czym wyszliśmy na czas wolny. Wychodząc Kasia przyuważyła ks Marcina. Od razu do niego podeszłyśmy, żeby się przywitać. Nie sądziłam, że go spotkam, byłam mile zaskoczona tym faktem. Podczas czasu wolnego odwiedziłyśmy z Kasią pobliski sklep. O czwartej rozpoczęła się msza, a potem mieliśmy trochę czasu na rozmowę i udaliśmy się do autokaru. Po drodze zajechaliśmy do McDonald's i wróciliśmy do domu.

A jutro idę do szkoły na 13:35, w dodatku mam tylko 4 godziny, a po zajęciach będę się spieszyć na spotkanie formacyjne do parafii. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Photography

czasem dobrze jest oderwać się od rzeczywistości

Kilka słów o Lednicy