, 'Kartka z pamiętnika..

Nigdy nie zapominaj najpiękniejszych dni Twojego życia.Wracaj do nich ilekroć w tym życiu wszystko zaczyna się walić...


Dzisiaj miałam załamkę. Ot tak, jeden z gorszych dni. Zdarza się. Mimo, że od rana coś się dzieje. No bo najpierw byłam w przychodni po receptę, przez co dowiedziałam się, że mój rocznik za miesiąc ma mieć szczepienie. Nie lubię szczepień, ale żeby nie przychodzić trzy razy zdecydowałam się na dzisiejsze zaszczepienie. Do teraz boli mnie ręka, no ale przynajmniej czuję, że szczepionka się przyjęła. W środę będę mieć morfologię. Kolejne kłucie. Po dziesiątej spotkałam się z Kingą i poszłyśmy do szkoły na kiermasz książek po czym poszłyśmy na plebanię. Od wczoraj głównym tematem naszych rozmów jest wycieczka szkolna do Lublina i Kazimierza Dolnego. Wstępnie się zapisałyśmy, ale dzisiaj na historii się wypisałyśmy. Mam kilka powodów, dla których nie chcę jechać. Parę minut temu dowiedziałam się, że i Kinga i Simona chcą jechać. Ja chyba i tak sobie daruję. Wracając, zajęcia zaczynałam za 20 pierwsza, religią. Czułam się jakoś nieswojo, dziwnie. Brakowało mi czegoś, a raczej kogoś. Tak, brakuje mi pewnej osoby. W niedzielę prawdopodobnie będę jechać z rodziną do Łodzi do cioci. Będę namawiać mamę, żebyśmy pojechały na mszę do Pabianic. 


"Tam gdzie bociany mają swoją krańcówkę"

Komentarze

  1. po 1."Tam gdzie bociany mają swoją krańcówkę" hahahha...DOKŁADNIE!! czyli mój dom..!! piekne to zdjecie..
    po 2. każdy czasem ma gorsze dni.. :) dlatego te lepsze są takie piękne. Po burzy zawsze pojawia się słońce, niezależnie od tego ile ona trwa, a im dłużej go nie widzimy, tym piękniejsze jest, gdy się w końcu pojawi :)

    po 3. Szczepienia są potrzebne ... sama wiesz. Pomyśl o tym, że ja co kilka miesięcy jezdze do lekarzy do Łodzi, gdzie robią mi po kilka badań, a z uwagi na to, że mam bardzo cienkie żyły i że w ogóle ich nie widac, zawsze wychodzi na to, że albo nie moga się wkłuć, albo zyły pękaja, więc często wychodzę z gabinetu z kilkoma kłuciami plus siniakami po pęknietych zyłach... Ostatnio kłuto mnie 7 razy, siedziałam w zabiegowym całą godzinę. Żebys wiedziała jaki to ból jak nie trafia w zyłę i ci wierca w niej, usiłując natrafic na zyłę, albo jak natkna sie na zrost po starych kłuciach. Dodatkowo co pół roku jezdzę do szpitala na dłuzsze badania i tam to sa dopiero cyrki, bo nie dosc ze te badania są okropne, to często po wenflonach, które tez uda załozyc sie za 3 lub 4 razem, robia mi się zrosty i ostatnio nawet miałam zapalenie zył po 11 kłuciach. A od niedawna jeszcze, biore ten hormon wzrostu, a to jest zastrzyk, cos jak insulina, ze codziennie przed snem musze to wziać. Wtedy wbija sie w miesien, najlepiej noge.. taka małą igle, ale to nie boli, no moze troche podczas wstrzykiwania. Dobrze, ze jestem juz przyzwyczajona do igieł.
    po 4. Wycieczka szkolna? znam to. W tamtym roku byłam.. Nie przepadam za swoja klasą, bo nie ma tam raczej fajnych ludzi i zaluje ze na nia pojechałam...chociarz moze nie, bo przynajmniej dowiedziałam się, jaka jest moja klasa. Kojarze twoja klase i uwazam, ze jesli ty nie chcesz jechac i nie przepadasz za nia, to moze lepiej zostan, skoro masz miec na niej zly humor. Choc, przynajmniej miałabys przy sobie Kinge i Simone, to byloby waz razniej. Co do Kazimierza i Lublina....To przeciez ja moge cie tam zabrac! Przeciez wiesz, ze niedaleko mam babcie. Kiedys cie tam zabiore, obiecuje. Pochodzimy na spokojnie, ja cie po wszystkim oprowadze, a jak cos sie nie uda, to cie silą porwe, haha <33

    po 5. trzymam kciuki, by wycieczka - msza Pabianice wypaliła :)


    ~~~~
    uff..no to koniec moich wypocin, szkoda ze mam taki durny plan i nie moge cie spotykac na tej chociaz jednej przerwie przed moimi lekcjami :( ale jesli bedziesz prowadzic tego bloga regularnie, to przynajmniej bede miała kolejne żródło informacji co sie u cb dzieje :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Photography

czasem dobrze jest oderwać się od rzeczywistości

Kilka słów o Lednicy