Przedwczoraj znalazłam fajne opowiadanie w internecie. Główna bohaterka jest sporo podobna do mnie i jej historia również w małym stopniu przypomina historię pewnego wątku w moim życiu. Dzisiaj w szkole byłam tylko trzy godziny, bo potem całą klasą szliśmy na zajęcia z fotografii do mdk-u. Robiliśmy sobie zdjęcia reklamowe. Z reszty lekcji byłam zwolniona.
Na dzień dobry spóźniłam się na kartkówkę z angielskiego, ale napisałam ją na pozytywną ocenę. Po lekcjach z kumpelkami poszłyśmy do fotografa i do MDK-u, nieźle nam odwalało. Czasem dobrze jest oderwać się od rzeczywistości, smutków, trosk, by porwać się w wir szaleństwa. Nie przejmować się tym, co myślą o nas inni. Po drodze spotkałyśmy parę moich przyjaciół i mojego ex. Dostałam zadanie bojowe od nauczycielki fotografii, muszę wziąć udział w konkursie fotograficznym, z którego parę dni wcześniej zrezygnowałam. Za to moje zdjęcia, które dałam na inny konkurs mają być na wernisażu wystawy pokonkursowej w Łodzi. wczorajsze
Lednica, inaczej Spotkanie Młodych, odbywające się co roku na polach lednickich jest wielkim wydarzeniem. Tym razem za namową dwóch osób pojechałam tam. Początkowo nie byłam wielce zachwycona, no bo wyjazd o szóstej i pogoda fatalna. Ale małymi krokami zaczęło robić się coraz ciekawiej. Na miejsce dotarliśmy około 1100, ale zanim usiedliśmy w wyznaczonym dla nas sektorze, musieliśmy przejść z bagażami coś około 10km. W czasie tej drogi poznałam kumpelę Dawida – Justynę. Mieliśmy miejsca w sektorze E. Rozłożyliśmy się tam i ja, Justyna i Dawid udaliśmy się na spacer po Polach Lednickich. Około drugiej spotkałam się z Ewą – kumpelą z wakacyjnej Oazy. Zabrała mnie do siebie, do sektora 5, a była tam jeszcze dwójka moich dobrych znajomych, także z Oazy...
<33
OdpowiedzUsuń