Zdjęcia, sprzątanie i reklama
Simona, nazywam ją Wiedźmą, tak jak ona mnie, wariuje przez naszego tymczasowego szefa, co w konsekwencji jest powodem do śmiechu tych, którzy są przy tego typu spięciach ;)
Dzisiaj pojechaliśmy do kościoła zrobić zdjęcia sakralne. Po powrocie było trochę luzów, więc uczyłam się historii, bo miałam zaliczać kartkówkę, a Wiedźma mnie przepytywała. W ogóle dzisiaj do zakładu przyszło pismo ze szkoły, w sprawie sprzątania szkoły. Znaczy się, szef przeczytał nam, że od piątku przed cztery dni wszyscy będący na praktykach są zobowiązani do popołudniowego sprzątania szkoły. Zastanawiamy się z Simoną czy to może być żart, bo jesteśmy w lekkim szoku. Mam nadzieję, że jutro to się wyjaśni.
Tymczasem wczoraj byłam na spotkaniu koła przedsiębiorczości czy jakoś tak się nazywamy :) Miało przyjść parę osób w mojej klasy, a przyszły nas trzy plus nauczycielka. Mamy nakręcić reklamę dla Narodowego Banku Polskiego. Ciekawe jak nam to wyjdzie ;)
tsssaaaa.... i w kościele próbowałam udusić szefa no nie ma co.... XD ;p cudem mnie powstrzymywałaś.... XD ;p
OdpowiedzUsuńcałe szczęście, że byłam w pobliżu, bo źle by się to skończyło xd
OdpowiedzUsuńdla niego ofszem.... XD ;p
OdpowiedzUsuńnie skomentuję tego xd
OdpowiedzUsuń