Pół żartem, pół serio

Na chwilę przed mszą szłam na plebanię, żeby zostawić swoje rzeczy. Chwilę pożartowałam z kościelnym, po czym mało brakowało, że wpadłabym na jednego z kleryków. Po obiedzie rozmawiałam z Konradem, którego poznałam na oazie w wakacje. Dostałam zaproszenie na kawę do Seminarium :) Jakieś pół godziny później byłam w drodze do Wolborza, a przed siódmą spotkałam się z Kasią, z którą udałyśmy się na spotkanie w sprawie wyjazdu na Taize do Rzymu. Po spotkaniu było zebranie organizacyjne odnośnie imprezy andrzejkowej dla oazy, a po zebraniu i rozmowie z Kasią wróciłam do domu. W między czasie przelatywały krótkie chwile złości, między innymi za zdjęcia dodane na fb przez dwie takie, co próbują mi wmówić, że ładnie wyszłam, a w rzeczywistości wcale tak nie jest.


Komentarze

  1. spadaj..... ładnie wyszłaś.... XD ;p a tak poza tym to ja tu jestem specem od zdjęć a nie ty.... XD ;p

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Photography

czasem dobrze jest oderwać się od rzeczywistości

Kilka słów o Lednicy